Moje skuteczne sposoby na naukę || Jak się uczyć, żeby umieć ?

Nigdy nie miałam żadnych problemów z materiałem, jaki musiałam opanować do kartkówki czy sprawdzianu, a wiersze zapamiętywałam w pięć minut, o ile tylko przypadły mi do gustu. Dziennie spędzam może piętnaście minut na odrobienie wszystkich zadań oraz ewentualną naukę na następny dzień, ale kiedy zgłosiłam się do konkursu z historii, postanowiłam dać z siebie tyle, ile tylko było możliwe. Chciałam dać z siebie wszystko, tak, żeby z moich oczu leciały łzy, a z czoła pot, kiedy będę się męczyć datą schizmy wschodniej czy bitew Aleksandra Macedońskiego. Poniżej, pragnę przedstawić Wam kilka SKUTECZNYCH sposób na naukę.

Nie są to metody, które polegają na pisaniu obszernych, dokładnych, kolorowych i schludnie zapisanych notatek, prowadzenia dodatkowych zeszytów czy zakreślania ważnych słów. Chcę pokazać Wam to, co pomaga mi w nauce, kiedy potrzebuję opanować materiał szybko i sprawnie, aby nie marnować czasu na to, co i tak nie przyda mi się w przyszłości. Wszystkie metody przetestowałam sama, choć pewnie o niektórych już słyszeliście. Pomogły mi zapamiętać ponad pięćdziesiąt dat historycznych wraz z ich opisaniem w cztery dni. Mam nadzieję, że któryś z nich Wam pomoże :)


  • Wypisuj kolorem daty historyczne. Sposób jest naprawdę prosty i zajmie maksymalnie pół godziny. Wystarczy wypisać z podręcznika/zeszytu daty, jakich musicie się nauczyć w kolejności chronologicznej. Na tym polega historia - na chronologii w czasie. Najpierw zapisujecie kolorem czerwonym daty, jakie przypadają na lata 1400-1499 i zwyczajnym długopisem, dopisujecie wydarzenie. Lata 1500-1599 zapisujecie innym kolorem, a wydarzenie - tym samym długopisem. Ten sposób jest bardzo prosty, a u mnie sprawdził się w stu procentach, gdyż kolory pomogły mi kojarzyć fakty.
  • Łącz wydarzenia ciągiem przyczynowo-skutkowym. Jedna z najprostszych i najskuteczniejszych metod nauki historii. Skoro coś wydarzyło się tego roku, to kilkanaście lat później, wydarzyło się coś związanego z wydarzeniem pierwotnym. Skoro toczono wojnę z krzyżakami, musiano też podpisać później pokój, Mam nadzieję, że rozumiecie, o co mi chodzi.
  • Powtarzaj na głos. Sprawdza się to u mnie w pięćdziesięciu procentach - następne pięćdziesiąt to pamięć wzrokowa. Skupmy się jednak na słuchu. Pamiętam, jak uczyłam się przywilejów szlacheckich, których nienawidziłam. Chodziłam po całym domu i powtarzałam materiał na głos, jednak robiłam to tak, jakbym mówiła to przed kamerami - dokładnie, wyraźnie, nieco teatralnie. Bardzo prawdopodobne, że też jesteście w połowie słuchowcami :)


  • Przepisuj. Ciągłe przepisywanie jakiegoś wzoru jest bardzo skuteczne i bezproblemowe, jeżeli nie lubicie tworzyć długich instrukcji czy notatek. Wystarczy przepisać wzór kilka razy, powtórzyć na głos i z pewnością wejdzie Wam do głowy.
  • Uważaj na lekcjach. Najważniejsza rzecz, o jakiej często zapominamy. Skoro już musisz siedzieć w klasie, to uwierz mi, że lepiej uważać na to, co mówi nauczyciel. Dlaczego ? Odpowiedź jest bardzo prosta - nie będziesz marnować czasu na naukę w domu, zrobisz to w szkole, w której i tak musisz siedzieć.
  • Nie ucz się na sto procent. Bardzo, bardzo ważna rada. Zawsze uczyłam się na siedemdziesiąt, osiemdziesiąt procent materiału, jaki musiałam umieć. Po pierwsze, jestem leniwa w kwestii nauki i naprawdę staram się jej unikać, więc skracam jej czas do minimum. Po drugie, Twoja głowa nie będzie zmęczona natłokiem materiału i będziesz logiczniej myśleć. Po trzecie, w sytuacji stresu lub zagrożenia, nasz mózg jest czujniejszy. Łatwiej zapamiętasz rzeczy, które powtórzysz tuż przed lekcją, a Twój umysł będzie w warunkach stresu działał wydajniej. Przetestowałam na sobie i to moja najskuteczniejsza metoda.
  • Ucz się wtedy, gdy masz na to siłę. Najłatwiej koncentruję się wieczorem, o dwudziestej pierwszej-drugiej i naprawdę nikt, nikt nie zmusi mnie do nauki tuż po szkole bądź wczesnym wieczorem. Zawsze znajdę tysiąc innych rzeczy do roboty. Jeśli najlepiej koncentrujecie się w nocy, uczcie się w nocy. Jeśli po południu, uczcie się po południu. Jak dla mnie, najlepsza jest nauka wieczorem, gdyż właśnie wtedy zapamiętujemy najwięcej faktów (udowodnione naukowo).
  • Rób zwięzłe, krótkie notatki. Najczęściej objaśniam jakąś definicję dwoma lub trzema słowami, dzięki czemu wiem, o co chodzi, ale nie marnuję czasu na jej przepisywanie. 

31 komentarzy:

  1. Świetny post :D Ja gdy się uczę to tylko na głos i tak samo jak Ty nie mam problemu z zapamiętywaniem różnych rzeczy i też wszystko przychodzi mi łatwo do głowy ;)
    http://xgabisxworlds.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi zawsze starczają notatki z lekcji, a potem parę razy muszę je przepisać. Za czasów gimnazjum jednak uczyłam się w dzień i budziłam po 2 w nocy i powtarzałam wszystko :D
    Galantyka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedyś miałam straszne problemy z historią w gimnazjum i w ogóle nie mogłam przyswoić sobie nic na ten temat, przydatne rady :) Mi powtarzanie na głos dużo daje
    http://nazywamsiemilena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam w kwietniu egzaminy i będę się stosować do Twoich rad, dziękuję ❤

    OdpowiedzUsuń
  5. Liceum mam już dawno za sobą, jednak pamiętam, że także stosowałam metodę z kolorami i chronologią :)

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie an konkursach historycznych sprawdzała się metoda z ciągiem przyczynowo-skutkowym ;)
    Pozdrawiam,
    Urban Vagabond

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny i przydatny post :) ja sama korzystamy z większość porad jakie tutaj dałaś wiec nie są mi obce, ale zawsze przeczytać można ponieważ czasem można trafić na cos nowego co może akurat nam spasuje :) Pozdrawiam i zapraszał do siebie
    http://dominatt.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  8. I love your blog :)

    everydayema.blogspot.ba

    OdpowiedzUsuń
  9. Skorzystam z metod :) pozdrawiam serdecznie :) woman-with-class.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Skorzystam z metod :) pozdrawiam serdecznie :) woman-with-class.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Chociaż szkolne lata mam już za sobą, jednak sama korzystał z kilku Twoich rad, co bardzo pomogło przy sprawdzianach a później przy maturze :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawe rady :)
    Ja zazwyczaj powtarzam wszystkie notatki kilka razy na głos.
    Oczywiście w trakcie nauki musi być cisza i przede wszystkim chęci.
    Pozdrawiam!

    lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. ja cały czas tak się uczyłam do egzaminów, nigdy nie miałam oceny niższej niż 4,
    wszyscy się uczyli, ja przed egzaminem tylko przepisywałam sobie notatki na kolorowo właśnie, każda ważność definicji i pod definicji miała swój kolor, potem czytałam kilka razy, przed egzaminem jeszcze powtórzyłam ;) Trzeba jednak pamiętać, że nie każdy ma pamięć fotograficzną, ja zazwyczaj wszystko zapamiętywałam z zajęć i właśnie tych notatek, inni nie zawsze mogą właśnie w ten sposób się uczyć, znam dużo osób które nie mają pamięci słuchowo-fotograficznej i każdy tekst muszą znać na pamięć inaczej niczego nie zaliczą.

    OdpowiedzUsuń
  14. Najlepszy sposób z datami, nie znałam go wcześniej. Na pewno lepiej będzie mi zapamiętać te wszystkie trudne daty ;)
    pelnapasji.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo fajny przydatny post miło się czytało :)
    Zapraszam serdecznie w wolej chwili do mnie na nowy post pozdrawiam ciepło
    http://fashion-lucky-life566.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Mi zawsze pomagają notatki kolorowe :D

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. metody zdecydowanie trafione. Dodalabym do tego wymyslanie smiesznych historyjek oraz obrazkow, im wiecej kolorow i suurealistycznych story tym lepiej i latwiej zapamietac :)
    zapraszam do mnie na nowego posta :)
    Diversity...czyli kazda kultura ma swoje nawyki i zwyczaje :)
    https://brbadventures.wordpress.com/2017/01/26/diversity/
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  18. Z wszystkim się zgadzam ważna jest również systematyczność. Miałam rozszerzoną historię w liceum i bardzo ważna była systematyczność. Wiadome było, że jak będziemy przerabiać chociaż by Cud nad Wisłą nie będzie już tak dokładnie pamiętać np. Bitew Aleksandra.. a wiadomo do matury trzeba umieć wszystko. Warto zapamiętywać na dłużej niż na daną kartkówkę czy sprawdzian.
    Mój Blog

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetny post! Ja również powtarzam sobie na głos kiedy się uczę :D Fajny pomysł z kolorowymi datami, zawsze miałam problem z ich zapamiętywaniem, więc na pewno wypróbuję ;)
    Zapraszam do mnie!
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  20. Oj tak uważanie na lekcjach wbrew pozorom jest jedną z ważniejszych rzeczy, bo nawet nie wiemy kiedy coś zapamiętamy. Jestem w klasie humanistycznej, a na maturze zdaję historię, więc coś o kolorowych datach i ciągu przyczynowo-skutkowym wiem haha.
    Fajne sposoby. Powodzenia na konkursie!
    mybeautifuleveryday.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. O, widzę, że jesteś z równoległej klasy - ja też aktualnie omawiam DNA na biologii :)
    Ja tam w sumie nie stosuję żadnych metod. Po prostu jakoś tak wszystko samo wchodzi mi do głowy, bez zbędnych ceregieli :)

    Miłego dnia
    OBSERWATORIUM GWIAZD - miejsce pełne melancholii

    OdpowiedzUsuń
  22. Ojej! W końcu znalazłam Twojego bloga! Kiedyś czytałam i wchodziłam regularnie, ale jakoś mi się on zgubił!
    ZAPRASZAM DO MNIE:

    BLOG
    INSTAGRAM

    OdpowiedzUsuń
  23. this looks very interesting :)

    do you want to follow each other on gfc? if yes, let me know on my blog and i will follow you back :) have a nice day!

    OdpowiedzUsuń
  24. Z nauką raczej nigdy większych problemów nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja z nauką też nie mam najmniejszych problemów :)
    paulan-official-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. W cztery dni moożna też rozłożyć materiał, a nie uczyć się wsystkiego na raz, co bardzo ułatwia naukę ;)
    http://my-natalias-place.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

♥ Dziękuję za komentarze,to naprawdę wielka motywacja :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 BLOG017 , Blogger